Policjantki z białostockiej komendy miejskiej, w ścisłej współpracy z kryminalnymi z komendy wojewódzkiej, zatrzymały 21-latka, który przyszedł po pieniądze do 94-letniej seniorki. Mężczyzna został ujęty na gorącym uczynku, gdy próbował odebrać 80 tysięcy złotych. Śledczy ustalili, że na początku maja odebrał on już ponad 100 tysięcy złotych od trzech innych seniorek. Został aresztowany na decyzję sądu.
W trakcie śledztwa ustalono, że oszustwo miało miejsce, gdy do seniorki zadzwoniła osoba podszywająca się pod jej synową, informując o wypadku i potrzebnych pieniądzach na kaucję w wysokości 120 tysięcy złotych, które miały uchronić ją przed więzieniem. Seniorka, mając tylko 80 tysięcy, umówiła się na spotkanie, w które zaangażowano zamaskowanego mężczyznę. Po otwarciu drzwi, kobieta wpuściła go do mieszkania, gdzie zaczęła przeliczać pieniądze. Zatrzymanie mężczyzny, który miał na sobie maseczkę i rękawiczki, nastąpiło szybko i zaskoczyło go.
Śledczy odkryli, że ten sam oszust na początku maja, w ciągu jednego dnia, oszukał trzy seniorki, zdobywając od nich łączną kwotę ponad 100 tysięcy złotych. W pierwszym przypadku 88-latka przekazała 20 tysięcy złotych, wierząc w historię o potrzebnych pieniądzach na transport do szpitala. Kolejna seniorka, 85-letnia, dała 40 tysięcy złotych, a 83-latka przekazała również 40 tysięcy złotych na leczenie córki. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty: trzy dotyczące oszustwa i jeden o usiłowanie oszustwa. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

