W wyniku zgłoszeń od świadków, policjanci wyeliminowali dwóch nietrzeźwych kierowców z ruchu drogowego. Jeden z nich przyjechał na zakupy, a drugi zasnął w swoim pojeździe na jezdni. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Dyżurny białostockiej komendy otrzymał informację o prawdopodobnie nietrzeźwym kierowcy, który przybył do sklepu w Choroszczy. Po zakupach mężczyzna odjechał Jeepem w nieznanym kierunku. Osoba zgłaszająca, obawiając się o bezpieczeństwo, zadzwoniła na numer alarmowy. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zauważyli opisywany pojazd i zatrzymali go do kontroli. Okazało się, że kierowca jest trzeźwy. Policjanci dostrzegli na fotelu pasażera innego mężczyznę, który przyznał, że chwilę wcześniej jego nietrzeźwy ojciec przyjechał do niego tym samochodem. 62-letni mężczyzna miał blisko półtora promila alkoholu w organizmie, a po sprawdzeniu policyjnych systemów wyszło na jaw, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci ustalają zakres jego odpowiedzialności.
Drugi nietrzeźwy kierowca został zauważony przez świadka, który dostrzegł opla stojącego na środku drogi z kierowcą śpiącym za kierownicą. Po otwarciu drzwi, świadek wyczuł od niego alkohol i zabrał kluczyki. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, obudzili 61-letniego kierowcę, który odmówił poddania się badaniu alkomatem. Z jego krwi pobrano próbkę do analizy na zawartość alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a jego pojazd został odholowany na policyjny parking. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, a za łamanie orzeczonych środków karnych nawet do 5 lat.

