24-letni mieszkaniec Warszawy został aresztowany na trzy miesiące po tym, jak w połowie maja oszukał dwie seniorki z Białegostoku, które przekazały mu biżuterię i pieniądze o łącznej wartości blisko 140 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty oszustwa, za co grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu w Białymstoku, we współpracy z funkcjonariuszami komendy wojewódzkiej, ustalili tożsamość podejrzanego. Do oszustwa doszło, gdy 70-letnia białostoczanka odebrała telefon od kobiety podszywającej się pod jej córkę, która rzekomo potrzebowała pieniędzy na leczenie w USA. W rozmowie uczestniczyła również osoba podająca się za pracownika szpitala, która potwierdziła potrzebę pieniędzy i biżuterii. Seniorka przekazała mężczyźnie, który pojawił się w jej mieszkaniu, ponad 50 tysięcy złotych oraz biżuterię. Tego samego dnia 90-letnia białostoczanka straciła więcej, bo przekazała oszustowi ponad 85 tysięcy złotych.
Od początku roku na terenie Białegostoku odnotowano 20 oszustw, w wyniku których seniorzy stracili ponad 800 tysięcy złotych, 130 tysięcy dolarów oraz 7 tysięcy euro. Policja zatrzymała osiem osób, które również były podejrzane o te przestępstwa, i wszystkie zostały tymczasowo aresztowane. W tym samym czasie oszuści próbowali jeszcze 19 razy oszukać seniorów, jednak ci wykazali się czujnością i nie dali się nabrać.

