Białostoccy policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który podczas zakrapianej alkoholem imprezy pobił swojego znajomego. 40-latek z obrażeniami trafił do szpitala. Sprawca usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i na mocy decyzji sądu spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
W nocy w połowie lipca, dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie od osób informujących o hałasie w jednym z pokoi hotelowych w centrum Białegostoku. Następne zgłoszenie dotyczyło pobitego mężczyzny w tym samym miejscu. Policjanci przybyli na miejsce, gdzie zastali 41-latka oraz załogę karetki udzielającą pomocy pokrzywdzonemu. Mężczyzna twierdził, że 40-latek przewrócił się podczas ich imprezy. Obaj byli nietrzeźwi, a pokrzywdzony po udzieleniu pierwszej pomocy został przetransportowany do szpitala.
Kryminalni z białostockiej „jedynki” ustalili, że między mężczyznami doszło do sprzeczki związanej z kobietą. W jej trakcie 41-latek brutalnie zaatakował swojego znajomego, uderzając go i kopiąc, a następnie pozostawiając leżącego na podłodze na korytarzu. Po chwili ponownie wciągnął go do pokoju. Po zdarzeniu, mężczyzna został zatrzymany przez policję.

