Osiemnaście zarzutów, w tym kradzież i kradzież z włamaniem, usłyszał mężczyzna, który okradał pasażerów w autobusach miejskich. Ze skradzionych portfeli i dokumentów korzystał do dokonywania płatności. 47-latek został zatrzymany i decyzją sądu spędzi 3 miesiące w areszcie.
Od początku czerwca zamieszkujący Białystok policjanci otrzymywali zgłoszenia od osób, które padły ofiarą kradzieży w komunikacji miejskiej. Doświadczenia pasażerów obejmowały przypadki kradzieży portfela z torby jednej z kobiet oraz kosmetyczki, która została skradziona z plecaka innej osoby. Również mężczyzna stracił portfel w autobusie. Funkcjonariusze z białostockiej komendy miejskiej zaangażowali się w sprawę i ustalili, że wszystkie te przestępstwa popełnił jeden mężczyzna. Został on zatrzymany w swoim miejscu zamieszkania.
W trakcie dochodzenia policjanci potwierdzili, że złodziej używał skradzionych kart do zakupów, a także ukradł 1000 złotych z kasy sklepowej. Łączne straty poszkodowanych oszacowano na ponad 5000 złotych. Mężczyzna usłyszał 17 zarzutów, w tym 6 kradzieży dokumentów, 7 kradzieży z włamaniem, 1 zarzut usiłowania, 2 zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej oraz 1 zarzut kradzieży. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat. Policja nie wyklucza, że liczba zarzutów może wzrosnąć.

